Komentarze do czytań

khantry design

Siódma "Pieczęć"

khantry design

Po prostu

khantry design

Odsłonięcie MB Bolesnej

khantry design

Zwiedzanie sanktuarium

khantry design

Raport Jasnogórski

khantry design
Pieśni o MB Bolesnej
1. Matko Najświętsza! Do Serca Twego,    

Mieczem boleści wskroś przeszytego,      

Wołamy wszyscy z jękiem, ze łzami:       

Ucieczko grzesznych, módl się za nami!

2. Gdzie my, o Matko, ach, gdzie pójdziemy,

I gdzie ratunku szukać będziemy?

Twojego ludu nie gardź prośbami:

Ucieczko grzesznych, módl się za nami!

 

3. Imię Twe, Mario, litością słynie;

Tyś nam, pociechą w każdej godzinie,

Gdyśmy ściśnieni bólu cierniami:

Ucieczko grzesznych, módl się za nami!

 

4. O Matko nasza, Matko miłości!

Niechaj doznamy Twojej litości,

Bośmy okryci grzechów ranami:

Ucieczko grzesznych, módl się za nami!

 

5. A gdy ostatnia łza z oka spłynie,

O Matko święta, w onej godzinie

Zamknij nam oczy Twymi rękami:

Ucieczko grzesznych, módl się za nami!

 

 


 

 

Już Cię żegnam najmilszy Synu Chrystusie, Serca mego pociecho, śliczny Jezusie;

Cóż ja pocznę ach strapiona, Matka Twoja opuszczona, straciwszy Ciebie!

Weź mnie raczéj na śmierć z sobą, wolę umrzeć razem z Tobą, żyć społem w niebie.

 

Wieczerzę świętą z ciała Twego gotujesz, Nogi uczniom umywasz, mile całujesz;

Schylasz się do stóp Judasza, Śliczność i ozdoba nasza, łzami polewasz;

Abyś go odwiódł od zdrady, od niezbożnych żydów rady, wzgardę odbierasz.

 

Już od żalu umieram na to patrzając, Nie wiem co czynić Matka smutna zostając,

Widząc zjadłych żydów czyny, imają Cię bez przyczyny, dosyć żałości.

Na modlitwie klęczącego, krwawym potem płynącego, nie masz litości.

 

Wiążą, tłuką i w rzekę z mostu wrzucają, Ani przed Biskupami nie przepuszczają!

Policzki ciężkie zadają, do piwnice Cię wtrącają, pastwią nad Tobą:

Depcą, oczy zawięzują, prorokować rozkazują, sami przed sobą.

 

Niestetyż mnie strapionéj żem doczekała Nieszczęśliwéj godziny, gdym oglądała

Ciebie Syna zranionego, przed Piłatem stawionego, by Cię męczyli;

Do Heroda Cię posłali, aby Cie i tam wyśmiali, i wyszydzili.

 

Srogość większą u Piłata Ci pokazują, Gdy u słupa rózgami mocno biczują:

Lud wielce zakamieniały, w złości swéj zapamiętały, nic nie folguje;

W którąkolwiek spojźrzę stronę, widzę trudną być obronę, nikt nie lituje.

 

Miecz okrutny przebija moje wnętrzności, Widząc zawziętą srogość żydowskiéj złości,

Że Cię w purpurę obłóczą, ostre ciernie w głowę tłoczą, nic nie folgując:

Na Piłata krzyczy woła, by Cię na śmierć sądził zgoła nic nie litując.

 

Łańcuch ciężki na szyję świętą wkładają, trzcinę na pośmiewisko w ręce dawają;

Już Cię na śmierć dekretują i krzyż okrutny gotują, o zła godzina!

Na który masz być włożony, między łotry policzony, straszna nowina!

 

Na Twe święte ramiona krzyż już włożono, na śmierć jako baranka poprowadzono;

Trzykroć pod krzyżem upadasz, zmiłowania nie oglądasz, wszystek zemdlony;

Cyreneusz krzyż podpiera, Weronika twarz ociera, takeś zmęczony.

 

 


 

 

Pieśń do Matki Bożej Wielgomłyńskiej

 

Matko Bolesna na wpół omdlała

Kiedyś w ramionach syna trzymała

Od pięciu wieków Jesteś tu z nami

O Wielgomłyńska Bolesna Pani

 

Tyś coś broniła klasztoru bramy

Kiedy pod ruski zabór był brany

I łzy roniłaś tu razem z nami

O Wielgomłyńska Bolesna Pani

 

Ty co obdarzasz lud swój łaskami

Kiedy do Ciebie idzie z prośbami

W tych trudnych chwilach bądź zawsze z nami

O Wielgomłyńska Bolesna Pani

 

Matko Bolesna do serca twego

Mieczem boleści wskroś przeszytego

Utul nas w bólach bądź razem z nami

O Wielgomłyńska Bolesna Pani

 

 


 

 

Biedny kto Ciebie nie zna od powicia

I nigdy Twego nie słyszał Imienia

Lecz ten biedniejszy, kto w rozpuście życia

Stał się niegodnym Twojego wejrzenia.

 

2. I imię Twoje już zatarł w pamięci

I swojej Matki podle się wyrzeka

Ach, łaska Boska serca nie poświęci

Które od Matki stroni i ucieka.

 

3. A kogo Matko Ty pobłogosławisz

Ten do wieczności szczęśliwie dopłynie

A za kim Matko na sądzie się wstawisz

Ten wieczną śmiercią nigdy nie zaginie.

 

 


 

 

Przeczysta Dziewico, łask Bożych krynico

W opiekę nas weź

Swą dłonią Matczyną, wśród życia nas strzeż.

 

2. Bądź przy nas o Pani, wołamy ze łzami

Wśród zwątpień i burz

Gdy nad kim ty czuwasz, nie zabłądzi już.

 

3. My w każdej potrzebie, biegniemy do Ciebie

Królowo wszech łask

Twe serce tak dobre, nie zawiedzie nas.

 

4. Aniołów Chór w niebie, ogłasza wciąż Ciebie

Zwie Królową swą

I nasze przyjm serca, co kochać Cię chcą.

 

 


 

 

Matko Bolesna swe oczy zwróć

Ku mojej nędzy, niedolę skróć

Ty wiesz co boleść, co skargi szloch

Przed Tobą Matko korzę się w proch.

 

2. Ty bowiem siedmiu doznałaś ran

Kiedy na Krzyżu konał nasz Pan

Całe Twe życie bolesna nić

Kielich goryczy musiałaś pić.

 

3. Spójrz na mą boleść co serce rwie

Jak łzy zraszają źrenice me

Ucz mnie cierpliwie tu znosić ból

Prowadź przez próby do niebios pól.

 

4. Gdy w mojej duszy wre krwawy bój

Ty moje rany litośnie zgój

Wlej w nie balsamu niebiański dar

Miłości Bożej zapal w niej żar.

 

 


 

 

Otocz pomocą, Matko swe dzieci,

Wspieraj na każdy dzień

Promień Twej łaski niech nam zaświeci

Smutku rozprasza cień.

Ref.  Nieustającej pomocy o Matko wzywamy Twej

Swym płaszczem we dnie i w nocy  swe dziatki osłaniać chciej.

 

2. Otocz pomocą serca cierpiące

Które przeszywa ból

Wlewaj w ich dusze łaski kojące

Zawsze do serca tul.

Ref.  Nieustającej pomocy o Matko wzywamy Twej

Swym płaszczem we dnie i w nocy  swe dziatki osłaniać chciej.

 

 


 

 

Pomnij Mario Matko miła, że od wieków nie słyszano

Byś grzesznika opuściła, co Twe święte wielbi miano

Nikt od Ciebie w cierpień nocy, nie odchodził bez pomocy.

 

Tą nadzieją ożywieni, uciekamy się do Ciebie

Przystępujem ukorzeni, przed Twój święty Tron na niebie

Drżąc wzdychamy w grzechu w grzechu męce, nie gardź nami podaj ręce.

 

Matko Słowa Przedwiecznego, racz wysłuchać nędznych głosy

Co z padołu płaczu tego, Łaski Twojej żebrzą rosy

Bądź pomocą w życia znoju, bądź zwycięstwem w śmierci boju.

 

 


 

Stała Matka Boleściwa
Stabat Mater dolorosa


1.  Stała Matka Boleściwa obok krzyża ledwo żywa,

gdy na krzyżu wisiał Syn, gdy na krzyżu wisiał Syn.

Duszę Jej co łez nie mieści, pełną smutku i boleści,

przeszedł miecz dla naszych win, przeszedł miecz dla naszych win.

 

2.  O, jak smutna i strapiona Matka ta błogosławiona,

której Synem niebios Król! Której Synem niebios Król!

Jak płakała Matka miła, jak cierpiała, gdy patrzyła

na boskiego Syna ból, na boskiego Syna ból.

 

3.  Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma, gdy mu stanie przed oczyma

w mękach Matka ta bez skaz? W mękach Matka ta bez skaz?

Kto się smutkiem nie poruszy, gdy rozważy boleść duszy

Matki z Jej Dziecięciem wraz? Matki z Jej Dziecięciem wraz?

 

4.  Za swojego ludu zbrodnię, w mękach widzi tak niegodnie,

zsieczonego Zbawcę dusz, zsieczonego Zbawcę dusz.

Widzi Syna wśród konania, jak samotny głowę skłania,

gdy oddawał ducha już, gdy oddawał ducha już.

 

5.  Matko, coś miłości zdrojem, spraw, niechaj czuję w sercu moim

ból Twój u Jezusa nóg, ból Twój u Jezusa nóg.

Spraw, aby serce me gorzało, by radością życia całą

stał się dla mnie Chrystus Bóg, stał się dla mnie Chrystus Bóg.

 

6.  Matko, ponad wszystko świętsza, Rany Pana aż do wnętrza

w serce me głęboko wpój, w serce me głęboko wpój.

Cierpiącego tak niezmiernie Twego Syna ból i ciernie

niechaj duch podziela mój, niechaj duch podziela mój.

 

7.  Spraw, niech leję łzy obficie i przez całe moje życie

serce me z Cierpiącym wiąż, serce me z Cierpiącym wiąż.

Pragnę stać pod krzyżem z Tobą, z Twoją łączyć się żałobą,

w płaczu się rozpływać wciąż, w płaczu się rozpływać wciąż.

 

8.  Panno Święta, swe dziewicze zapłakane wznieś oblicze

jeden niech nas łączy płacz, jeden niech nas łączy płacz.

Spraw, niech żyję Zbawcy zgonem, na mym sercu rozżalonym

Jego ból wycisnąć racz, Jego ból wycisnąć racz.

 

9.  Niech mnie męki gwoździe zranią, niechaj, kiedy patrzę na nią,

krew upoi mnie i krzyż, krew upoi mnie i krzyż.

Męką ognia nieustanną nie daj gorzeć, Święta Panno,

w sądu dzień swą pomoc zbliż, w sądu dzień swą pomoc zbliż.

 

10.  A gdy życia kres nastanie, przez swą Matkę, Chryste Panie,

do zwycięstwa dojść nam daj, do zwycięstwa dojść nam daj.

Gdy ulegnie śmierci ciało, obleczone wieczną chwałą

dusza niech osiągnie raj, dusza niech osiągnie raj.

 
Projekt i wykonanie Alanet